Błąkał się po ulicy, dziś ma kochający dom

Króliczek „Aplikant" z interwencji Ekopatrolu Straży Miejskiej ma już nowy dom. Właśnie został przekazany Pani Sylwii, miłośniczce zwierząt, na co dzień wolontariuszce stajni „Hipodrom” w Sopocie. Królik w ostatnich dniach grudnia błąkał się po ulicach Gdyni. Królika znaleziono 28 grudnia przy ulicy Abrahama. Zdezorientowany chował się pomiędzy samochodami. Był zaniedbany, zaopiekował się nim Ekopatrol Straży Miejskiej, dziś przekazali zwierzę Pani Sylwii.

- Udało nam się znaleźć mu fantastyczny dom i jesteśmy tu wszyscy pewni, że nasz „Aplikant” będzie tam szczęśliwy. Pani Sylwia kocha zwierzęta - mówi Leonard Wawrzyniak z gdyńskiego Ekopatrolu.
Pani Sylwia ma 19 lat, pracuje jako wolontariuszka w stajni "Hipodrom" w Sopocie. "Aplikant" to kolejne zwierzątko, które adoptowała.

- Jak go zobaczyłam po raz pierwszy, to mi się zrobiło go tak bardzo szkoda. Nie rozumiem jak można, porzucić takie bezbronne zwierzę. Mam psa ze schroniska i taki sentyment od razu poczułam do tego króliczka. On zresztą ma identyczne umaszczenie ja mój pies właśnie - mówi ze śmiechem pani Sylwia Sokołowska.
Królik w chwili znalezienia był zaniedbany, miał bardzo przerośnięte zęby i potrzebował pomocy weterynaryjnej.
- Opiekowałem się nim od czasu, jak go znaleźliśmy. On jest bardzo fajny, taki Misiak-Przytulak, ma bardzo łagodny charakter, aż żal się rozstawać, naprawdę - mówi Leonard Wawrzyniak z gdyńskiego Ekopatrolu.
Strażnicy Miejscy nadali królikowi imię „Aplikant”, bo jak mówią, wszyscy tu bardzo się z nim zżyli i żartują, że to taki ich kolega ze służby.

Gdyńskie Sea City w planach i w doświadczeniach
Kolejny nowy żłobek dla gdynian
Gdyński port planuje wyjść w morze
Gdynia wprowadza pomoc w opiece nad seniorami na godziny
Zostań studentem Gdyńskiej Szkoły Filmowej