Schronisko to nie wszystko. W Gdyni robią znacznie więcej

Aż 88 osób borykających się z problemem bezdomności w Gdyni, na przestrzeni ostatnich dwóch lat, rozpoczęło samodzielne życie. Te optymistyczne dane potwierdziło organizowane co dwa lata badanie socjodemograficzne wśród bezdomnych osób. W pomoc osobom bezdomnym zaangażowane jest Centrum Reintegracji i Interwencji Mieszkaniowej MOPS w Gdyni, a działania gdyńskich specjalistów szeroko wykraczają poza propozycję noclegu w schronisku. Program pomocy osobom bezdomnym zakłada indywidualne rozwiązania, na drodze powrotu do życia we własnym domu.  
Impulsem do podsumowań efektów działań gdyńskiego CRiIM jest organizowane co dwa lata badanie socjodemograficzne wśród osób bezdomnych, koordynowane przez Pomorskie Forum na rzecz Wychodzenia z Bezdomności. - Obecnie w Gdyni pomagamy 382 bezdomnym osobom – podsumowuje wyniki tegorocznego badania Marcin Kowalewski, kierownik Centrum Reintegracji i Interwencji Mieszkaniowej MOPS w Gdyni.
To jak dotąd najniższa liczba w historii prowadzonych badań. Jeszcze w 2011 roku w Gdyni pomagaliśmy 582 bezdomnym, a dwa lata temu liczba osób borykających się z problemem bezdomności wynosiła 470. To oznacza, że 88 ludzi, w ciągu ostatnich dwóch lat, rozpoczęło samodzielne życie przy naszym wsparciu. Wielu z nich znalazło w tym czasie własny dach nad głową.
– Odnosząc się do wyników ostatniego badania, po pierwsze widać jak wiele pracy jest jeszcze przed nami – zauważa Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.  Wychodzenie z bezdomności to proces długotrwały, a ostateczny efekt bardzo zależy od osobistej motywacji i chęci do zmiany ludzi nie mających gdzie zamieszkać. – Dlatego gdyńska oferta pomocy ma bardzo indywidualny charakter, skupiamy się na podawaniu ręki w powrocie do życia w lokalnym środowisku – mówi Michał Guć.
Jakie rozwiązania w procesie wychodzenia z bezdomności najlepiej sprawdzają się w gdyńskim programie? Marcin Kowalewski nie ma wątpliwości, że szansa na zamieszkanie pod własnym dachem może najszybciej pomóc odmienić tryb życia i niejako rozpocząć je od nowa. – Pomagamy wynająć mieszkanie na wolnym rynku, dofinansowujemy koszty opłat z tym związanych – tłumaczy Marcin Kowalewski. Równocześnie podpowiadamy jak zdobyć własne środki na bieżące utrzymanie, motywujemy do podejmowania np. prac społeczno – użytecznych, wskazujemy miejsca gdzie można zdobyć kwalifikacje zawodowe i stałe zatrudnienie. Oferujemy też możliwość zamieszkania w dwóch Domach Wspólnotowych, gdzie warunki życia są zbliżone do domowych. Taka pomoc trafiła już do 168 osób bezdomnych, w ostatnich dwóch latach – mówi kierownik gdyńskiego CRiIM. Stąd już tylko krok do pełnego usamodzielnienia.
Obecnie w Gdyni, na zlecenie samorządu zorganizowane są 4 schroniska dla osób bezdomnych, które oferują 185 miejsc. Ponadto, na potrzeby pilnych interwencji zapewniono 20 łóżek w Placówce Interwencyjnego Noclegu. Dodatkowo, gdyński samorząd podpisał umowy z ośmioma placówkami poza miastem, gdzie znajduje 140 miejsc dla osób bezdomnych z Gdyni.
- Pobyt osoby bezdomnej w schronisku, czy punkcie interwencyjnym staje się niekiedy koniecznością, ale nie powinien przybierać charakteru stałego – wyjaśnia Fryderyk Gomerski, kierownik Schroniska dla osób Bezdomnych i PIN, które w Gdyni przy ul. Wiśniewskiego prowadzi Stowarzyszenie Alter-Ego. Oczywiście nikomu takiej pomocy nie można odmówić, nie wolno nikogo pozostawić na ulicy bez wsparcia. Ale łóżko w schronisku i ciepły posiłek, czy suche ubranie, to wierzchołek góry lodowej w procesie wychodzenia z bezdomności – dodaje. Naszych podopiecznych staramy się motywować do pracy nad sobą.
- Wskazujemy ścieżkę do zerwania z uzależnieniem, uczymy odpowiedzialności i samodzielności, pokazujemy jak i gdzie poszukiwać pracy. Chcemy zadziałać jak przysłowiowa trampolina w ich dotychczasowym życiu– podsumowuje Fryderyk Gomerski.

- Już dawno przekonaliśmy się, że pobyt w schronisku dla bezdomnych nie jest rozwiązaniem problemu, wręcz może pogłębiać i utrwalać poczucie bezradności – wyjaśnia Michał Guć.  – To, że na przestrzeni dwóch ostatnich lat, skutecznie pomogliśmy 88 osobom bezdomnym w znalezieniu nowego miejsca zamieszkania, jest głównie zasługą poszukiwania rozwiązań daleko wykraczających poza schroniskową rzeczywistość. – W naszym rozumieniu polityki wychodzenia z bezdomności schronisko powinno pełnić jedynie krótkotrwałą funkcję opiekuńczą i interwencyjną, koncentrujemy się na tym, aby takie miejsca w Gdyni nie były w przyszłości nikomu potrzebne – dodaje wiceprezydent.
Pan Henryk, od dwóch lat mieszka w Domu Wspólnotowym przy ulicy Lotników. – Mam 62 lata, a przez 12 lat byłem podopiecznym schronisk dla osób bezdomnych – informuje. Otrzymałem w życiu drugą szansę. Już nie jestem bezdomny, mam gdzie mieszkać, umiem o siebie zadbać i zarobić pieniądze na bieżące utrzymanie. – Co więcej, oczekuję na mieszkanie socjalne w Gdyni i wiem, że poradzę sobie w nowym środowisku. – Wszystkich borykających się z poczuciem bezdomności zachęcam do przełamania osobistych barier i kontaktu z pracownikami Centrum Reintegracji i Interwencji Mieszkaniowej MOPS w Gdyni. Ja otrzymałem wsparcie, jakiego potrzebowałem, znam wiele osób, które także wyszły z bezdomności przy pomocy pracowników socjalnych CRiIM – inni mogą pójść naszym śladem – kończy.

Centrum Reintegracji i Interwencji Mieszkaniowej MOPS w Gdyni mieści się przy ulicy Działowskiego 11, tel. 058 662 00 11,  e-mail: bezdomnosc@mopsgdynia.pl
 

Niezwykłe historie Gdynian w obiektywie
Gdynia zaprasza na swoje urodziny
Nadchodzą zmiany na Oksywiu, Babich Dołach i Witominie
Szybko i wygodnie koleją z Gdyni do Słupska
Ruszyła XIX edycja konkursu „Gdynia bez barier”