Konsulat Kultury zmienia się od środka

Postęp prac przy remoncie zabytkowego Domu Marynarza Szwedzkiego, gdzie jeszcze w tym roku ma przenieść się siedziba gdyńskiego Centrum Kultury widać gołym okiem. W zabytkowej części już niemal gotowa jest elewacja, trwają natomiast prace wewnątrz budynku, gdzie zostaną zachowane historyczne drzwi, balustrady i inne charakterystyczne elementy. Powoli wyłania się też kształt nowego skrzydła, które będzie współczesnym elementem projektu. - Zbliżamy się do około 85 procent realizacji całej inwestycji, chociaż jeszcze pewnie nie widać tego na terenie budowy. Większość instalacji jest na ukończeniu, prawie wszystkie okna zostały wymienione. Pozostają prace przy wykończeniu instalacji wentylacyjnej i nakładanie tynków - mówi Jarosław Wojciechowski, dyrektor Centrum Kultury w Gdyni. To właśnie ta instytucja najbardziej czeka na przeprowadzkę do nowej siedziby. Konsulat Kultury, bo tak nazywa się inwestycja powstająca w zabytkowym obiekcie po Domu Marynarza Szwedzkiego przy ulicy Jana z Kolna, ma zostać otwarty jeszcze w tym roku.
Przypomnijmy, że wykonawca na plac budowy wszedł w lipcu ubiegłego roku. Na dziś postęp prac widać przede wszystkim z zewnątrz, gdzie udało się już wykonać elewację. Wyczyszczono charakterystyczną ceglaną część i położono nowy tynk, a obok zabytkowej części powoli pnie się w górę budowane od podstaw nowoczesne skrzydło. - Zostały prace nad częścią przyziemia wykonaną z płyty lastrykowej. W nowym budynku elewacja będzie w większości szklana – ma otworzyć skrzydło zabytkowego budynku tak, aby przyciągało uwagę z ulicy - dodaje Jarosław Wojciechowski.

Więcej dzieje się w środku. Modernistyczny Dom Marynarza Szwedzkiego, który powstał w latach 30. ubiegłego wieku i służył także za konsulat skandynawski, przechodzi małą metamorfozę. Małą, bo wiadomo, że zachowany zostanie układ pomieszczeń oraz charakterystyczne elementy wyposażenia – począwszy od drewnianych drzwi, balustrad i części podłóg aż po murowany kominek. - Pozostaje zabytkowa balustrada balkonu, stolarka okienna została wymieniona na zasadach rekonstrukcji, zostają też oryginalne elementy lastrykowe. Wykonano renowację zabytkowych malowideł w sali wielofunkcyjnej, które zostaną przesłonięte, ale będzie można je bez problemu wykorzystać w przyszłości – wylicza Ewa Jachnicka, konserwator zabytków.

Wszystko tkwi w szczegółach, nawet tych z pozoru drobnych – ekipa budowlana musiała na przykład odtworzyć wyoblenia przy sufitach, które nawiązują do okresu powstawania zabytkowego budynku. Fragmenty kafelek z piwnicy będą przeniesione w okolice windy. Całość ma być idealnie wyważonym połączeniem historii z nowoczesnością, a to, czego nie da się wykorzystać przy renowacji wnętrz, trafi do swoistej „izby pamięci”. - W jednym z pomieszczeń w piwnicy uda się zorganizować tak zwane lapidarium, do którego trafią na przykład żeliwne zlewy, historyczne drzwi, które zostaną podwieszone na ścianach, pojawią się też zabytkowe kaloryfery i fragmenty ceglanej posadzki – dodaje konserwator.
Przypomnijmy, że cały projekt opiewa na około 10 milionów złotych, z czego ponad 3,5 miliona pokryje unijne dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Efekt końcowy – Konsulat Kultury da możliwość jednoczesnego obsłużenia nawet 300 osób. Na miejscu codziennie będzie pracować około 40 pracowników, oprócz gdyńskiego Centrum Kultury do nowej lokalizacji przeniesie się też Wydział Kultury Urzędu Miasta.

Niezwykłe historie Gdynian w obiektywie
Gdynia zaprasza na swoje urodziny
Nadchodzą zmiany na Oksywiu, Babich Dołach i Witominie
Szybko i wygodnie koleją z Gdyni do Słupska
Ruszyła XIX edycja konkursu „Gdynia bez barier”