Nowy ośrodek opiekuńczy w mieście. Budynek już stoi

To będzie miejsce, w którym opiekę znajdą osoby przewlekle chore i te, którym potrzebna jest np. rehabilitacja przed powrotem do domu ze szpitala. Wszystko w przyjaznych wnętrzach, otoczonych zadbanym terenem zielonym, pod okiem wykwalifikowanej kadry i – być może – wolontariuszy. Budowa placówki opiekuńczej z funkcjami opieki i dziennego wsparcia dla 54 osób starszych oraz niepełnosprawnych przy ul. Chwarznieńskiej zmierza ku końcowi. Schronisko dla bezdomnych mężczyzn przy ul. Chwarznieńskiej powstało w roku 1996.
– Jego likwidacja stała się możliwa dzięki konsekwentnie realizowanej w Gdyni od lat polityce wyprowadzania osób z bezdomności – wyjaśnia Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji. – Nowa inwestycja, którą prowadzimy, czyli budowa ośrodka opiekuńczego dla osób przewlekle chorych, jest bardzo potrzebna i wynika wprost z sygnałów, jakie płyną do nas od mieszkańców. Wielokrotnie wskazywali na potrzebę stworzenia placówki, gdzie rehabilitacji mogłyby być poddawane  osoby chore, po wyjściu ze szpitala, które nie mogą jeszcze wrócić do domu. My idziemy krok dalej i tworzymy także miejsca dziennej opieki dla osób z chorobami otępiennymi.

Gdy w czerwcu tego roku zaczynały się prace rozbiórkowe w ośrodku dla bezdomnych mężczyzn przy ul. Chwarznieńskiej zakładano, że do zimy bryłę nowego budynku uda się zamknąć: zadaszyć, wstawić okna, ocieplić. Ten plan jest już w większości zrealizowany, więc najbliższe miesiące zostaną poświęcone wykańczaniu wnętrz i przygotowaniu kadry. Z usług placówki opiekuńczej z funkcjami opieki i dziennego wsparcia starszych i niepełnosprawnych pierwsi podopieczni będą mogli skorzystać w czerwcu 2018 r. Podzielona na dwie strefy, będzie miała powierzchnię 880 m kw. W razie potrzeby możliwe będzie dobudowanie jeszcze jednej kondygnacji.
W strefie pierwszej – czerwonej, opiekę znajdą osoby wymagające całodobowego wsparcia. Zatrudniona tu kadra będzie się uważnie przyglądać stanowi zdrowia podopiecznych, by po zakończeniu świadczenia opieki (sześć miesięcy, z możliwością przedłużenia) dokładnie określić charakter dalszego potrzebnego wsparcia.
- Bardzo nam zależy na dostosowaniu wnętrz do potrzeb przebywających w nich osób z różnego rodzaju schorzeniami – podkreśla Katarzyna Stec, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy w Gdyni. – Ze względu na stan zdrowia część pensjonariuszy nie będzie wstawać z łóżek, bardzo ważna jest więc możliwość przewiezienia ich do pomieszczeń rehabilitacyjnych na łóżku. Myślimy też o takim dobraniu kolorystyki pokojów i pomieszczeń wspólnych, by przebywające w nich osoby czuły się dobrze. Dużą wagę przykładamy do projektowania przestrzeni wokół budynku. Ma zachęcać do wspólnego spędzania w niej czasu.

Druga strefa to strefa niebieska, czyli wsparcia dziennego. Mieścić się w niej będzie m.in. świetlica. Przez duże okna będzie można wyglądać na wspomniany wyżej dziedziniec i pobliski las. W tej strefie mają być prowadzone zajęcia usprawniające z naciskiem na różnego rodzaju treningi umiejętności codziennych, np. pamięci.
– Chcielibyśmy, aby w te formy aktywizacji dziennej włączali się nie tylko podopieczni i ich rodziny, ale też społeczność lokalna – zdradza Katarzyna Stec. - Być może pojawi się wolontariat w formule senior dla seniora, być może będziemy prowadzić przy Chwarznieńskiej działania międzypokoleniowe.

Niezwykłe historie Gdynian w obiektywie
Gdynia zaprasza na swoje urodziny
Nadchodzą zmiany na Oksywiu, Babich Dołach i Witominie
Szybko i wygodnie koleją z Gdyni do Słupska
Ruszyła XIX edycja konkursu „Gdynia bez barier”