Wciąż bolesna rana… 47. rocznica tragicznego Grudnia ’70

- To były tragiczne dni, które utorowały drogę do polskiej wolności – mówił dziś rano w Gdyni premier Mateusz Morawiecki. Pod pomnikiem Ofiar Grudnia '70 odbyły się poranne uroczystości upamiętniające ofiary wydarzeń sprzed 47 lat. Wzięli w nich udział m.in.: przedstawiciele władz państwowych, parlamentarzyści, władze Gdyni, przedstawiciele NSZZ „Solidarność”, uczestnicy tamtych wydarzeń oraz harcerze i młodzież. „Który skrzywdziłeś człowieka prostego…te słowa Czesława Miłosza niesłychanie mocno przywołują w pamięci grudniową tragedię. W zimny, ciemny poranek 17 grudnia, zginęło aż 13 osób. 5 kolejnych ofiar przyniosły strzały oddane w rejonie dzisiejszego Urzędu Miasta ( wówczas siedziby Prezydium Miejskiej Rady Narodowej). Wśród ofiar byli zaledwie 15-letni chłopcy, uczniowie idący do szkoły.
To oficjalne statystyki, ofiar z pewnością było więcej. Wbrew temu, co utrwalała komunistyczna propaganda, użycia broni nie usprawiedliwiały ani akty przemocy ani walka z wojskiem czy milicją. Niemy krzyk, który towarzyszył pochodowi z niesionym na drzwiach zabitym mężczyzną, nie cichnie pomimo upływu lat. A plamy krwi z biało-czerwonej flagi wciąż nie wyblakły.
Strzały oddawano z premedytacją, dokonując prawdziwej masakry wśród niewinnych ludzi. Strzelano do całkowicie bezbronnych, młodych i starszych, kobiet i mężczyzn, wysiadających na przystanku SKM Gdynia Stocznia w drodze do pracy. Po latach, wydarzenia te, zrekonstruowane w filmie Antoniego Krauzego „Czarny czwartek”, wciąż budzą grozę i przerażenie. Gdynia zapłaciła najwyższą cenę, choć tu, inaczej niż w sąsiednim Gdańsku, nie podpalono żadnego samochodu, nie wybito żadnej szyby, nie podpalono siedziby partyjnych władz.


Pamięć o ofiarach
Dokładnie dziś mija 47 lat od tamtych tragicznych wydarzeń. Z tej okazji, pod pomnikiem Ofiar Grudnia '70 w okolicach przystanku SKM Gdynia Stocznia, odbyły się oficjalne uroczystości upamiętniające ofiary grudniowej masakry. Rozpoczęły się od odegrania hymnu narodowego. Następnie szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego - Paweł Soloch odczytał list od prezydenta RP Andrzeja Dudy.
– Oddajemy hołd naszym rodakom, którzy w zniewolonej ojczyźnie otwarcie upomnieli się o chleb, godność i wolność. Pochylamy głowy przed robotnikami i innymi uczestnikami ulicznych protestów, którzy zginęli wtedy od kul funkcjonariuszy zbrodniczego reżimu – pisał w liście prezydent RP Andrzej Duda.
Walka o lepszą Polskę
Uroczystości zgromadziły wiele osób. Byli tam m.in. przedstawiciele władz państwowych, parlamentarzyści, przedstawiciele NSZZ „Solidarność” i władze Gdyni. Wziął też w nich udział premier Mateusz Morawiecki, który podkreślał, że bez tamtych wydarzeń wszystko mogłoby się potoczyć inaczej.
– Nikt nie przywróci życia tym chłopcom i dziewczynom, tym kobietom i mężczyznom, ale tamta krew nie była na darmo. Była kamieniem milowym na drodze do wolności. Jesteśmy im winni wdzięczność, winni pamięć, bo dzięki nim możemy dzisiaj budować tę lepszą Polskę – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Wiązanki kwiatów i znicze
Po oficjalnych przemówieniach, pod pomnikiem odbyła się wspólna modlitwa. Poprowadził ją Metropolita Gdański abp Sławoj Leszek Głódź. Potem odczytano Apel Pamięci, a żołnierze Marynarki Wojennej oddali salwę honorową na cześć ofiar wydarzeń grudniowych. Następnie uczestnicy uroczystości złożyli wiązanki kwiatów i znicze pod pomnikiem Ofiar Grudnia '70. Wieniec w imieniu władz Gdyni złożył prezydent miasta Wojciech Szczurek wraz z członkami delegacji.
– Grudzień 1970 roku to jedna z tragiczniejszych kart naszego miasta, ale warto też pamiętać, że nie byłoby wielkiego polskiego sierpnia, nie byłoby wolności, gdyby nie ofiara robotników, tu na ulicach Gdyni. Dlatego musimy przypominać tamte wydarzenia. Należy też pamiętać o tym, że nowoczesność i przyszłość musimy budować na fundamencie pamięci – mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.
Ci, którzy pamiętają
Pod pomnikiem zebrali się też mieszkańcy Gdyni, harcerze i ci, którzy byli uczestnikami tamtych wydarzeń i którzy pamiętają, jak wyglądał 17 grudnia 1970 roku. Wciąż dają oni świadectwo tamtych tragicznych dni.
– Byłem marynarzem, wróciłem do portu i szedłem na pociąg, żeby dojechać do domu. Idę, a tu przy kolejce strzelanina. Nie wiedziałem co się dzieje. Nikt nie mówił, że będą strzelać. Napadli na nas. Nikt się tego nie spodziewał. Postrzelili mnie w nogi i rękę, inni ludzie padali – opowiada Stanisław Hajduk.

Wieczorne uroczystości
Dzisiaj w Gdyni odbędą się jeszcze wieczorne uroczystości upamiętniające ofiary wydarzeń grudniowych. O godz. 15.50 w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa zaplanowano spektakl muzyczno-słowny w wykonaniu uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 40 w Gdyni, a o godz. 16.30 odbędzie się tam uroczysta msza święta. Zaraz po niej uczestnicy przejdą pod pomnik Ofiar Grudnia '70 na Placu Wolnej Polski przy Urzędzie Miasta. Tam uroczystości rozpoczną się o godz. 18.00. Odczytany zostanie Apel Poległych, żołnierze oddadzą salwę honorową, a także złożone zostaną wiązanki kwiatów i znicze.

O pieczy zastępczej na konferencji „Kierunek – dziecko”
Jak zadbać o seniorów? Uczą się od Gdyni
„Życie tętni otwartymi naczyniami” - akcja zdrowotna
W środę XLII sesja Rady Miasta Gdyni
„Elektra" Statkiem Roku