Obchody 36 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego

"Internowano, więziono, skrytobójczo mordowano tych, którzy mieli odwagę upomnieć się o wolność i niepodległość"- mówił pod Pomnikiem Ofiar Terroru Komunistycznego prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Uroczystość zorganizowano w 36. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Pamięć o ofiarach
Rocznicowe spotkanie zgromadziło wiele osób. Rozpoczęło się uroczystą mszą świętą w Kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka. Poprowadził ją ks. prałat Sławomir Decowski, który podczas kazania mówił o konieczności dążenia do prawdy i pojednania. O oprawę artystyczną liturgii zadbała młodzież z V Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni. Licealiści przygotowali przedstawienie słowno-muzyczne, które miało przypomnieć zgromadzonym o ofiarach stanu wojennego.
- Stan wojenny był na pewno czymś tragicznym, w tych czasach nie wyobrażam sobie, że żyję sobie normalnie i nagle wprowadzają coś takiego i nic nie ma. I właśnie jak starsi ludzie nam opowiadają o tym, jak kiedyś było za czasów PRL, za komuny, jak wprowadzono stan wojenny, to dla mnie jest to taki szok, niedowierzanie, niezrozumienie. Ważne, że minęło, że pamiętamy, że chociaż właśnie choćby tak, muzyką możemy uczcić to, że dziś żyjemy w wolnej Polsce- mówiła Katarzyna Janczenia, uczennica V LO w Gdyni.
Wiązanki kwiatów i znicze
Po mszy świętej uczestnicy uroczystości niosąc flagi Polski i wiązanki kwiatów przeszli na ulicę Kazimierza Pułaskiego, gdzie znajduje się Pomnik Ofiar Terroru Komunistycznego.  Wieniec w imieniu władz Gdyni złożył prezydent miasta Wojciech Szczurek wraz z członkami delegacji.
- Dzisiaj, 36 lat od tamtych wydarzeń dajemy w Gdyni świadectwo naszej pamięci, ale takiej pamięci, która jest zobowiązaniem. (...) Do dzisiaj nie doczekaliśmy osądzenia sprawców stanu wojennego. Tak jak Gdynia nie doczekała się osądzenia sprawców zbrodni Grudnia'70. To także wymiar pamięci, która zobowiązuje nas do tego, abyśmy co roku byli tutaj razem i pamiętali- mówił prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.
Pod pomnikiem zgromadzili się także uczestnicy tamtych wydarzeń oraz mieszkańcy Gdyni, dla których pamięć o nich jest ważna. Były kwiaty, znicze i wspomnienia.
- O tym, że został wprowadzony stan wojenny, dowiedziałem się w domu rano po włączeniu telewizora. Generał Jaruzelski przemawiał. Później widziałem, jak ulica Czechosłowacka była obstawiona czołgami. Czołg przy czołgu stał, to samo na Oksywiu. Bardzo dużo było tego sprzętu. Stan wojenny to była zbrodnia na narodzie- wspominał Edward Balewski, mieszkaniec Gdyni.


Światło wolności w oknach
Punktualnie o godzinie 19.30 w oknach budynków zapłonęły świece dla upamiętnienia ofiar stanu wojennego. Gestem tym Gdynia włączyła się w ogólnopolski projekt Instytutu Pamięci Narodowej „Ofiarom stanu wojennego. Zapal Światło Wolności".
- Kampania nawiązuje do gestu solidarności, jaki wobec Polaków żyjących w stanie wojennym wykonały rzesze mieszkańców ówczesnego wolnego świata. Symboliczne światło wolności, jako znak solidarności z Polakami, zapalił wówczas w Pałacu Apostolskim w Watykanie Papież Jan Paweł II, a ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan w Bożonarodzeniowym orędziu wspomniał o Polakach cierpiących z powodu reżimu komunistycznego, zwracając się do Amerykanów słowami: „Niech płomień milionów świec w amerykańskich domach będzie świadectwem, że światła wolności nie da się zgasić” – poinformował na stronie internetowej IPN prezes Instytutu, Jarosław Szarek.
Wojna przeciwko własnemu narodowi
Dzisiaj mija 36. rocznica wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku władzę w kraju przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Celem akcji była likwidacja protestów społecznych. Przeciwko strajkującym wystawiono ponad 100 tys. uzbrojonych żołnierzy i funkcjonariuszy. Na ulice wyjechały czołgi, aresztowano i osadzano w ośrodkach odosobnienia działaczy opozycji. Podczas tłumienia protestów padli zabici i ranni. Działania sił MSW i wojska przebiegały wyjątkowo brutalnie, wielu funkcjonariuszy wykazywało się sadyzmem, o czym świadczą wspomnienia ofiar pobić. Stan wojenny trwał od 13 grudnia 1981 do 22 lipca 1983 roku, do 1990 roku w wyniku represji, ciężkich pobić, ran postrzałowych zmarło ponad 100 osób.

Niezwykłe historie Gdynian w obiektywie
Gdynia zaprasza na swoje urodziny
Nadchodzą zmiany na Oksywiu, Babich Dołach i Witominie
Szybko i wygodnie koleją z Gdyni do Słupska
Ruszyła XIX edycja konkursu „Gdynia bez barier”