Ekopatrol pomoże zwierzętom przetrwać zimę

Silny mróz i śnieg, to warunki, które są szczególnie trudne dla dzikich zwierząt i ptaków. Dlatego, kiedy przychodzi zimowa aura, trzeba o nie odpowiednio zadbać. I tutaj do akcji wkracza gdyńska Straż Miejska. W zimne i śnieżne dni Ekopatrol wyjeżdża w miasto, żeby pomóc zwierzętom przetrwać ten czas. Strażnicy miejscy są już w pełnej gotowości.  
Zima daje się we znaki nie tylko ludziom, ale też dzikim zwierzętom i ptakom. W tym czasie jest im szczególnie ciężko i żeby przetrwać, potrzebują wsparcia człowieka. Z pomocą przychodzą im gdyńscy strażnicy miejscy z Ekopatrolu.
 
– Kiedyś zwierzęta miały o wiele więcej przestrzeni, nie było tylu zabudowań i mogły łatwiej zdobyć pożywienie. Teraz są domy i drogi. Przez to zwierzęta mają problem ze znalezieniem pokarmu. W zimie często jest on też głęboko pod śniegiem. Właśnie dlatego trzeba im pomóc – tłumaczy Leonard Wawrzyniak z Ekopatrolu gdyńskiej Straży Miejskiej.   
 
Na razie pogoda sprzyja, więc ich interwencja nie jest jeszcze potrzebna. Jednak strażnicy są już w gotowości. Kiedy tylko spadnie śnieg lub pojawią się pierwsze przymrozki, od razu ruszą w miasto. Na początek rozstawią karmniki z jedzeniem dla ptaków i zwierząt. W Gdyni będzie ich pięć. Trzy są przenośne. Na czas zimy strażnicy miejscy stawiają je w wybranych miejscach  i mocują łańcuchami. Te staną na: na plaży miejskiej, bulwarze Nadmorskim oraz przy ujściu rzeki Kaczej. Pozostałe dwa to karminiki stacjonarne, a więc stoją w mieście przez cały rok. Znajdują się w parku Kilońskim i w parku im. Marii i Lecha Kaczyńskich. Strażnicy z Ekopatrolu wsypują do nich różnego rodzaju ziarna dla zwierząt. W miejskich magazynach są już zapasy.
 
– Zamówiliśmy tonę kukurydzy oraz  700 kilogramów pszenicy, słonecznika i karmy dla zwierząt. Na patrol bierzemy po jednym worku z każdego rodzaju i to wysypujemy do karmników – mówi Leonard Wawrzyniak z Ekopatrolu gdyńskiej Straży Miejskiej.   
 
Funkcjonariusze przypominają, że jeśli ktoś chce nakarmić zwierzęta i ptaki, np. łabędzie, czy kaczki, to powinien im podać właśnie ziarna lub zboża. Nie należy ich natomiast dokarmiać chlebem.
 
– Chleb nie jest odpowiedni dla zwierząt i ptaków. Ma on za dużo soli i wywołuje kwasice, przez co zwierzęta chorują. Na dodatek, często, jeśli już ktoś rzuci chleb, to jest on stary lub spleśniały. A to zagrożenie dla zwierząt  i często kończy się dla nich śmiercią. Dlatego prosimy o to, żeby nie podawać im chleba. Łabędzie przepadają np. za kukurydzą – dodaje Leonard Wawrzyniak z Ekopatrolu gdyńskiej Straży Miejskiej.  
 
Strażników Miejskich często można spotkać w weekendy, zazwyczaj w godz. od 10.00 do 14.00, w pobliżu miejsc, gdzie ulokowane są karmniki. Wtedy zawsze można podejść, a oni dadzą do ręki ziarna, którymi można nakarmić ptaki i zwierzęta. W ten sposób edukują mieszkańców.
 
Ekopatrol pomaga też w innych sytuacjach. Interweniują, kiedy znajdą lub dostaną informacje o rannym, potrąconym, czy przymarzniętym do lodu zwierzęciu. Mają odpowiedni sprzęt, żeby im pomóc lub je odłowić. Dlatego, jeśli ktoś zauważy chore lub uwięzione zwierzę, powinien zadzwonić pod numer 986 i zgłosić to Straży Miejskiej w Gdyni.
 
Funkcjonariusze apelują też, żeby mieszkańcy pomagali we własnym zakresie.
 
 - Warto wystawić karmnik z ziarnami na własnym podwórku, czy parapecie. Pamiętajmy też o tym, żeby nie zasłaniać wszystkich otworów czy szczelin na posesjach, tak, żeby np. dzikie koty mogły się tam schronić w szczególnie zimie dni - mówi Leonard Wawrzyniak z Ekopatrolu gdyńskiej Straży Miejskiej.

Jesień należała do Odważnych
Swastyka na pomniku ks. Zawackiego
W Gdyni powstanie część międzynarodowej trasy rowerowej
Szwedzi z wizytą w Gdyni
Szczątki obrońców polskiego Wybrzeża spoczną w Gdyni