Szyje ciepłe kurteczki dla bezdomnych psów

Beata Śmiejkowska-Pazgan, mieszkanka Redłowa, postanowiła zupełnie za darmo uszyć ciepłe, wodoodporne kurteczki, wygodne legowiska i smycze dla bezdomnych psów z gdyńskiego schroniska Ciapkowo. Część materiałów na akcesoria sfinansowała z własnych środków. Pieniądze na pozostałe zebrali internauci. Zima i towarzyszący jej mróz, to pora roku, która bywa szczególnie niełaskawa dla bezdomnych zwierząt. W gdyńskim schronisku Ciapkowo, przebywa obecnie ponad 200 psów. W ogrzewanym budynku mieszkają te najstarsze i najbardziej schorowane. Pozostałe przebywają w kojcach znajdujących się na zewnątrz. Dlatego legowiska, koce, kurteczki i wszystko, co pomoże zabezpieczyć psiaki przed zimnem, jest na wagę złota.
Beata Śmiejkowska-Pazgan, właścicielką Dextera, psa zaadoptowanego z Ciapkowa, postawiła podjąć się godnej podziwu inicjatywy.
– Od wielu lat z chwilą przybycia zimy, kręci mi się łza w oku. Często myślę o tych przestraszonych, zziębniętych wówczas czworonogach. W zawiązku z tym miesiąc temu postanowiłam zaprojektować i uszyć na maszynie do szycia ponad 300 ocieplanych, wygodnych kurteczek dla piesków. 2 lata temu sama przygarnęłam pod swój dach podopiecznego Ciapkowa – Dextera. Tym bardziej psiaki z tego schroniska są mi bliskie – mówi Beata Śmiejkowska-Pazgan.
Wbrew pozorom, Pani Beata nie zajmuje się krawiectwem zawodowo. Jest inżynierem, a szycie to po prostu jej hobby, które postanowiła wykorzystać, aby pomóc bezdomnym czworonogom.
– Ze względu na zróżnicowane gabaryty piesków ubranka szyję w kilku rozmiarach. Wcześniej odwiedziłam „Ciapkowo” w celu zweryfikowania zapotrzebowania na konkretne rozmiary. Największą grupę stanowią średnie i duże psy. Obecnie w schronisku mieszka ponad 200 psów, także ponad 100 ubranek będzie przeznaczonych dla tych największych –  mówi Beata Śmiejkowska-Pazgan.
Kurteczki są wodoodporne (warstwa wierzchnia), co zapewni zwierzakom maksymalną ochronę przed zamoknięciem i chłodem. Warstwę środkową ubranka stanowi wata, której zadaniem jest oddanie dużej ilości ciepła. Natomiast wewnątrz kubraczek wyściełany jest miękkim i przytulnym polarem.


Poza kurteczkami, Pani Beata uszyje też ok. 70 legowisk i 100 smyczy.
Legowiska to połączenie kodury – materiału o wysokich właściwościach wytrzymałościowych, i grubej waty chroniącej zwierzaki przed chłodem.
– Praca przy maszynie do szycia, to czasochłonne zajęcie. Na szczęście są ludzie o złotych sercach, którym los czworonogów schroniskowych nie jest obojętny. W ciągu tygodnia siedzę długimi godzinami nad „produkcją” kurteczek; w piątki natomiast spotykam się z gronem koleżanek i wspólnie nadrabiamy szycie –  mówi Beata Śmiejkowska-Pazgan.
Dotychczas Pani Beata do „Ciapkowa” dostarczyła prawie 50 kurteczek, kilka legowisk i ponad 100 smyczy.
Materiały nadające się na psie kurteczki są bardzo drogie. Część z nich Pani Beata sfinansowała z własnych środków. Wspierali ją też znajomi. Pieniądze na pozostałe zebrali internauci, którzy na portalu pomagam.pl wspomogli akcję. Udało się zebrać ponad 300 % potrzebnych funduszy.
– Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na zakup brakujących materiałów jak i na specjalistyczną karmę wspomagającą leczenie chory piesków –  mówi Beata Śmiejkowska-Pazgan.
Jeśli Wam również los bezdomnych psów ze schroniska „Ciapkowo” nie jest obojętny przyłączcie się do akcji „Zwierzęta też chcą mieć Święta!” organizowanej przez PrzystanekAlaska.pl oraz gdyńskie schronisko.

Gdyńskie Sea City w planach i w doświadczeniach
Kolejny nowy żłobek dla gdynian
Gdyński port planuje wyjść w morze
Gdynia wprowadza pomoc w opiece nad seniorami na godziny
Zostań studentem Gdyńskiej Szkoły Filmowej