Wspólnie przeciwko przemocy

Jak prawidłowo rozpoznać symptomy konfliktu między dorosłymi, jaki mogą mieć one wpływ na dzieci oraz jak minimalizować krzywdy ponoszone z tego powodu przez najmłodszych? Na ten temat rozmawiali dziś przedstawiciele samorządu oraz pracownicy ochrony zdrowia, policji, pomocy społecznej, oświaty, żłobków, a także specjaliści zaangażowani w interdyscyplinarną pomoc dla rodzin z dziećmi, którzy wzięli udział w konferencji przeciwko przemocy. 6 listopada, w Hali Widowiskowo - Sportowej Ergo Arena na granicy Gdańska i Sopotu, odbyła się konferencja „Kiedy konflikt rodziców staje się za trudny dla dziecka…”. Współorganizowały ją zespoły interdyscyplinarne ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie z Gdyni, Gdańska i Sopotu. W oficjalnym otwarciu konferencji wzięli udział przedstawiciele parlamentu, władz Gdyni i trójmiejskiego samorządu. Wśród gości znaleźli się m.in. Antoni Szymański - senator RP, Michał Guć - wiceprezydent Gdyni ds. innowacji, Joanna Cichocka-Gula – wiceprezydent Sopotu, Małgorzata Ziemkiewicz – dyrektor gdańskiego MOPS oraz Beata Szadziul - pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. rodziny.


– Konflikt między rodzicami i próby wciągania w to dzieci mogą oddziaływać na całe życie młodego człowieka. Dlatego bardzo się cieszę, że doszło do takiego spotkania, jak dziś. Daje nam ono szansę na wymianę doświadczeń i na to, byśmy wzajemnie mogli się od siebie uczyć. Jestem pełen oczekiwań i mam nadzieję, że wspólnie będziemy wypracowywać metody, jak tego typu sytuacjom przeciwdziałać – mówił podczas otwarcia konferencji Michał Guć, wiceprezydent Gdyni ds. innowacji.
Konferencję rozpoczęła prelekcja „Czyje jest dziecko – konflikt lojalności”. Wygłosiła ją Jolanta Zmarzlik – specjalistka ds. ochrony dzieci przed krzywdzeniem w Fundacji Dajmy Dzieciom Siłę w Warszawie. Odbyły się też inne wykłady i warsztaty na temat przeciwdziałania przemocy i konfliktom w rodzinie. Uczestniczyli w nich pracownicy i przedstawiciele m.in. ochrony zdrowia, policji, pomocy społecznej, oświaty, żłobków, gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych oraz inni specjaliści zaangażowani w interdyscyplinarną pomoc dla rodzin z dziećmi.
Gdyński Zespół Interdyscyplinarny działa od sierpnia 2010 roku. Jednak dużo wcześniej, bo już w 2007 roku, Gdynia była pionierem w tym obszarze realizując porozumienie „Wspólnie przeciw patologiom”, podpisane przez prezydenta miasta, Komendanta Miejskiego policji i prezesa Sadu Rejonowego. Obecnie gdyński zespół jest jednym z najliczniejszych w Polsce - składa się ze 142 osób. Tworzą sprawnie działającą koalicję instytucji, organizacji i specjalistów, m.in. przedstawicieli policji, pomocy społecznej, straży miejskiej, wydziałów Urzędu Miasta, Powiatowego Urzędu Pracy, kuratorów, placówek specjalistycznych, organizacji pozarządowych, ochrony zdrowia, oświaty, prokuratury i żandarmerii wojskowej. Członkami zespołu są również pełnomocnik Prezydenta Gdyni ds. Bezpieczeństwa Miasta i Pełnomocnik Prezydenta Miasta ds. Rodziny.
- Jedną z myśli przewodnich funkcjonowania gdyńskiego Zespołu Interdyscyplinarnego jest zbudowanie między przedstawicielami zaangażowanych instytucji relacji mających realny wpływ na tych, którzy w zespole osobiście nie zasiadają – podkreśla Hanna Żółkoś-Margońska, przewodnicząca Zespołu Interdyscyplinarnego w Gdyni. – Chodzi o to, by szefowie zdając sobie sprawę z tego, czego wymaga procedura Niebieska Karta, czyli bezpośredniego działania w indywidualnych sprawach, umożliwiali swoim pracownikom prowadzenie tych czynności.
Zespół Interdyscyplinarny sprawdza każdy sygnał, który do niego dotrze. Interweniuje w przypadku każdej formy przemocy: fizycznej, psychicznej, ekonomicznej, seksualnej, ale też w sytuacji zaniedbania. Zadaniem jego członków nie jest karanie czy wyciąganie konsekwencji. Zespół potwierdza - lub nie - podejrzenia co do stosowania przemocy.
- Z naszego doświadczenia wynika, że konflikty między rodzicami potrafią być niszczycielskie dla dzieci, a pamiętajmy, że one są jak mokry cement. Co na nie upadnie odciska, swój ślad i zastyga – zauważa Hanna Żółkoś-Margońska. - Nam, dorosłym, nie wolno zapomnieć o tym, czego sami potrzebowaliśmy od świata gdy byliśmy dziećmi – czyli troskliwej obecności kochających i rozumiejących nas rodziców. Mimo, że czasem związki między małżonkami czy partnerami nie wytrzymują próby czasu, rodzicami jesteśmy do końca życia.

Podniesienie bandery na ORP Kormoran przy nabrzeżu Pomorskim
Miasta szczęśliwe? Gdynia mówi, jak to się robi
Zakłócenia w dostawie zimnej wody
159 tysięcy z puszki dla gdyńskich hospicjów
Miasto wspiera mieszkańców Pekinu