Akcja reanimacja pomnika przyrody Kępy Redłowskiej

O życie jednego z największych skarbów rezerwatu Kępa Redłowska walczyli dziś gdyńscy ogrodnicy. Ponadstuletni jarząb szwedzki został wyrwany z korzeniami przez sierpniową nawałnicę. Tę samą, która powaliła ponad 70 tysięcy hektarów lasu w całym kraju. Ponadstuletni olbrzym o imponującym obwodzie 234 cm i ogromnej, rozłożystej koronie runął na ziemię. Rozerwany został potężny pień drzewa odkrywając potężny system korzeniowy. W takich sytuacjach zazwyczaj z siłami przyrody się nie dyskutuje. W tym jednak przypadku stało się inaczej. Po wstępnej ocenie kondycji drzewa podjęto próbę uratowania jarzębu. Do Gdyni przyjechali eksperci z Leśnego Banku Genów w Kostrzycy.
 
 – do Leśnego Banku Genów Lasów Państwowych trafiają nasiona najcenniejszych okazów drzew z kraju, takim jest też gdyński jarząb, którego postanowiliśmy za wszelką cenę ratować – powiedział główny specjalista w Biurze Ogrodnika Urzędu Miasta Gdyni Tadeusz Schenk 


 Ogromna, rozłożysta korona zamortyzowała siłę uderzenia podczas upadku, dzięki czemu część korzeni nie została uszkodzona. Podjęto decyzję o przywróceniu statyki cennego drzewa, to znaczy przywrócenia go do pionu i zabezpieczenia przed wywróceniem. W tym celu konieczne było sprowadzenie specjalistycznego dźwigu, którym z ogromną ostrożnością podniesiono drzewo starając się nie uszkodzić żywych korzeni. O wielkości drzewa najlepiej może świadczyć fakt, że w momencie unoszenia jarzębu naciąg liny dźwigu wynosił blisko dwie tony. Po uwolnieniu jego rozłożystej korony zamontowano dodatkowe liny odciągające, które będą podtrzymywały naszego weterana już do końca jego dni.

Akcję podniesienia jarzębu przeprowadzono w czwartek 26 października. Czy to skomplikowane logistycznie przedsięwzięcie przyniesie pożądany efekt? To okaże się dopiero na wiosnę, gdy drzewo wypuści świeże pąki, a później liście – a może nawet jeszcze zaowocuje.

Jarząb rośnie w połowie ścieżki przyrodniczej Rezerwatu Kępa Redłowska, zejście do morza GDY 13 od Placu Beaty Zakowicz przy Szpitalu Morskim w Redłowie. Sam rezerwat przyrody został utworzony w 1938 r. a jednym z głównych celów jego powołania była ochrona naturalnych stanowisk jarzębu szwedzkiego. Na terenie gdyńskich osiedli znajduje się wiele egzemplarzy tego gatunku, jednak w Polsce osiąga on południową granicę swojego naturalnego zasięgu występowania. Oznacza to, że jego nieliczne dzikie stanowiska występują sporadycznie na terenie lasów w pasie nadmorskim od Kołobrzegu do Gdyni.

Jarząb szwedzki (Sorbus intermedia) objęty jest na stanowiskach naturalnych w Polsce ścisłą ochroną gatunkową i wpisany jest do Polskiej Czerwonej Księgi Roślin jako gatunek zagrożony.

Podniesienie bandery na ORP Kormoran przy nabrzeżu Pomorskim
Miasta szczęśliwe? Gdynia mówi, jak to się robi
Zakłócenia w dostawie zimnej wody
159 tysięcy z puszki dla gdyńskich hospicjów
Miasto wspiera mieszkańców Pekinu