Jachty „oldtimery” odwiedziły miasto z morza i marzeń

Na zlocie o intrygującej nazwie „Próchno i Rdza” możliwe są tylko dwie opcje - drewno lub metal. Klimatyczne jachty o klasycznej drewnianej lub metalowej konstrukcji po raz 9. już zawinęły do gdyńskiej Mariny. Około 250 żeglarzy i żeglarek bierze udział w żeglarskim święcie, podczas którego dzielą się swoją pasją i zarażają nią innych. Oprócz podziwiania jednostek podczas uroczystej parady, można było je również zwiedzać. 32 z 33 biorących udział w zlocie jachtów zacumowały w gdyńskiej Marinie. Jednostka Chief One – ze względu na swoje okazałe rozmiary – ulokowana została na przeciwko Sea Towers, przy terenach Dalmoru. To pierwsza taka sytyacja w historii zlotu. Ten 24-metrowy jacht przygotowywany jest do samotnego rejsu dookoła świata. Zarówno on, jak i inne jednostki zacumowane w Marinie, w piątkowe i sobotnie popołudnie zapraszały do zwiedzania swoich pokładów.
 
Większość jachtów biorących udział w Zlocie „Próchno i Rdza” żegluje po morzach od wielu lat, jeśli nie dziesięcioleci. W tym czasie osiągnięciami swoimi – i swoich załóg – zdołały zapisać wiele wspaniałych kart w historii polskiego żeglarstwa. Zlot pełen jest przyjaznej rywalizacji. Czy to w trójboju marynarskim, czy na wodzie, gdy trzeba wykorzystać każdy podmuch wiatru, załogi Jachtów z Duszą starają się wypaść jak najlepiej. Jednak najważniejszym polem rywalizacji jest liczba jachtów przyprowadzonych na Zlot. W tym roku wynikiem 18:15 wygrała Rdza, czyli jachty o konstrukcji stalowej.

Podniesienie bandery na ORP Kormoran przy nabrzeżu Pomorskim
Miasta szczęśliwe? Gdynia mówi, jak to się robi
Zakłócenia w dostawie zimnej wody
159 tysięcy z puszki dla gdyńskich hospicjów
Miasto wspiera mieszkańców Pekinu