Słodko-gorzka podróż brzegiem Bałtyku

Na swoim koncie ma już przepłynięcie Wisły kajakiem. Tym razem postanowił wybrać się na wyprawę suchym lądem. Częściowo. Andrzej Michalik pod koniec sierpnia rozpoczął swoją podróż brzegiem morza ze Świnoujścia, by w ostatnim tygodniu września podejść pod rosyjską granicę. Na trasie jego podróży znajduje się oczywiście Gdynia. Wyprawa jest ekstremalna z kilku powodów. Oprócz walki z żywiołami podróżnik choruje na cukrzycę typu pierwszego. Swoim wyczynem chce jednak pokazać, że nie stanowi to przeszkody w aktywnym życiu.   
 
Andrzej Michalik na co dzień pracuje w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego Sił Zbrojnych. Swój urlop postanowił wykorzystać na ekspedycję. – Wyprawa okazała się bardzo trudnym wyzwaniem, ale to było spełnienie mojego marzenia z dawnych czasów. Największe utrudnienia spotkane na trasie to wiatr od morza od lądu. Cukrzyca jest dodatkowym obciążeniem. – tłumaczy Andrzej Michalik. Jednak okazuje się, że często przeszkodą są bardziej prozaiczne czynniki, takie jak niewygodne obuwie lub ciężki bagaż. Bohater ekstremalnej ekspedycji podkreśla, że ważnym elementem takiej wyprawy są buty. –  Były różne koncepcje; żeby iść na boso, w adidasach, butach długich, wodnych czy z palcami. Każda z opcji ma plusy i minusy. Adidasy zalewa, a w długich butach odciskają się kostki, a w wodnych odparza stopa – wylicza. Dużym wyzwaniem okazał się sam piasek. – Sprawia, że nogi się zapadają i ślizgają w piasku, a jeżeli chcę iść bliżej wody, gdzie są skosy, to ciało nieprawidłowo pracuje – podsumowuje.
 
 
Ważne jest też to, co podróżnik nosi na co dzień w plecaku. – Kiedy pierwszy raz założyłem plecak, okazał się bardzo ciężki. Musiałem zredukować ciężar i zaczęła się walka o każdy gram, czyli: odcinanie metek od wszystkich ubrań, wyciąganie śledzi od namiotu, sznurków, zdjęcie etui od karimaty. Wszystko co było możliwe, zostało wyciągnięte z plecaka. – podkreśla Andrzej Michalik. Tym samym udało się pozbyć 4 kilogramów. Jedzenie i wodę zdobywa na bieżąco.
 
 
Andrzej Michalik to nie amator. Swoją wyprawę poprzedził zeszłorocznpodróżnym spływem kajakiem Wisłą, licznymi treningami siłowymi i rozciąganiem wszystkich partii ciała, by na trasie nie dokuczały mu kontuzje. Początkowo zły dobór obuwia sprawiał, że pokonywany dystans stopniał z zakładanych x do 30 kilometrów dziennie. – Pierwsze dni wyprawy upłynęły pod znakiem walki z bólem. Strasznie okaleczyłem nogi, ale powoli zacząłem odrabiać straty. Bywa, że dziennie przejdę 38 kilometrów. Koniec wyprawy to Piaski przy granicy z obwodem kaliningradzkim.
 
 
Jak pokazuje przykład Andrzeja Michalika, cukrzyca nie jest powodem, by zrezygnować ze swoich marzeń i planów. W Polsce na cukrzycę choruje 2,13 miliona osób i ta liczba ciągle wzrasta. Cukrzycy zostaną poświęcone webinaria, które rozpoczęły się 14 września i będą organizowane co tydzień o stałej porze (20.00), aż do końca listopada. Webinaria można śledzić live na profilu FB Fundacji Badań i Rozwoju Nauki. Osoby, które nie korzystają z portalu, mogą obejrzeć część teoretyczną na stronie internetowej Fundacji Badań i Rozwoju Nauki, a także na kanale YouTube.
 
 
Są to wykłady przygotowane przez ekspertów współpracujących z Fundacją Badań i Rozwoju Nauki, poświęcone m.in: ogólnym zasadom żywienia chorych na cukrzycę, znaczeniu i sposobom samokontroli cukrzycy, insulinoterapii, hipoglikemii i hiperglikemii, czy nowoczesnym metody leczenia cukrzycy. Jest to również kampania społeczna pn. „Ogarnij cukier”. Podsumowaniem webinarium, będzie wydanie e-booka

Podniesienie bandery na ORP Kormoran przy nabrzeżu Pomorskim
Miasta szczęśliwe? Gdynia mówi, jak to się robi
Zakłócenia w dostawie zimnej wody
159 tysięcy z puszki dla gdyńskich hospicjów
Miasto wspiera mieszkańców Pekinu