Małe Krakuski szukają domu!

Historia małych, zaledwie dwutygodniowych kociątek jest niesamowita. Do Gdyni trafiły aż z Krakowa. Prawdopodobnie kocia mama schowała swoje dzieci podczas załadunku. Pracownicy musieli przeżyć niemałe zaskoczenie, kiedy po otwarciu ciężarówki ich oczom ukazały się maluchy. To cud, że przez tyle godzin wytrzymały bez jedzenia i picia.  
Teraz Krakus i Krakuska potrzebują pomocy. Najlepszy byłby nowy dom, nawet tymczasowy, podkreśla schronisko OTOZ Animals Ciapkowo. Maluchy wymagają stałej opieki i karmienia mlekiem z butelki. Zainteresowani proszeni są o kontakt pod numerem telefonu: 58 622 25 52.

Podniesienie bandery na ORP Kormoran przy nabrzeżu Pomorskim
Miasta szczęśliwe? Gdynia mówi, jak to się robi
Zakłócenia w dostawie zimnej wody
159 tysięcy z puszki dla gdyńskich hospicjów
Miasto wspiera mieszkańców Pekinu