Nowa powieść Siembiedy z Gdynią w tle

Na literackim rynku pojawiła się nowa propozycja dla wielbicieli przygód. „444” Macieja Siembiedy przenosi czytelnika w przeszłość – przepowiednia ukryta w obrazie Jana Matejki może odmienić losy świata i twoje… Warto podkreślić, że główny bohater powieści pochodzi z Gdyni. Swoją powieść autor prezentował wczoraj w Muzeum Miasta Gdyni. Dziś 22 czerwca zaprasza do Gdynia InfoBox. Spotkanie rozpocznie się o godz. 18.00  
Maciej Siembieda jest pisarzem i wielokrotnie nagradzanym reportażystą. Publikował między innymi w paryskiej „Kulturze", „Polityce", „Odrze" i „Tygodniku Kulturalnym". Od trzydziestu lat prowadzi dziennikarskie śledztwa historyczne. Zbieraniu materiałów do najnowszej powieści Maciej Siembieda poświęcił kilkanaście lat poszukiwań. Objawił się w niej jako autor pasjonującego, wciągającego i pełnego zaskakujących wydarzeń thrillera.

Wszystko zaczyna się od przepowiedni ukrytej w powstałym w 1881 roku obrazie „Chrzest Warneńczyka” Jana Matejki i ma swoje korzenie w wydarzeniach sprzed wielu wieków. Obraz wkrótce po namalowaniu staje się najczęściej kradzionym polskim płótnem, o którego losach zdają się decydować między innymi: nazistowski zbrodniarz i zarazem grabieżca dzieł sztuki, żydowski antykwariusz i dyrektor Muzeum Narodowego. Tropem tajemnicy podąża prokurator IPN, wcześniej usiłował ją także rozwikłać pewien dziennikarz, który niepotrzebnie umył samochód... Czy uda się rozwikłać zagadkę obrazu? Jaki związek z nią ma tytułowa liczba, chrześcijaństwo i islam, tajne organizacje i zerwany trzy dni po zawarciu pokój w Segedynie? Odpowiedź znajduje się, być może, na kartach powieści, która umiejętnie i subtelnie łączy prawdę historyczną z fikcją literacką.
 
 
Spotkanie z Maciejem Siembiedą
22 czerwca, godz. 18.00
Gdynia InfoBox, ul. Świętojańska 30
Wstęp wolny

Podniesienie bandery na ORP Kormoran przy nabrzeżu Pomorskim
Miasta szczęśliwe? Gdynia mówi, jak to się robi
Zakłócenia w dostawie zimnej wody
159 tysięcy z puszki dla gdyńskich hospicjów
Miasto wspiera mieszkańców Pekinu