Za nami wielkie gdyńskie dyktando

W gościnnych progach Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego stanęli do rywalizacji pretendenci do miana mistrza polskiej ortografii. Zadanie przed zawodnikami nie było łatwe, bowiem musieli zmierzyć się z podchwytliwym dyktandem. To trzynasta edycja konkursu, w którym liczy się perfekcyjna znajomość języka polskiego. Do pojedynku na słowa stanęli zawodnicy, którzy uprzednio zgłosili się do gdyńskiego oddziału YMCA. Zawody odbywały się o wyjątkowej porze, bowiem uczestnicy wystartowali punktualnie o godz. 13.13, we wtorek 13 czerwca. Zadanie, jakie przed nimi postawili organizatorzy, do łatwych nie należało.
Wydaje mi się, że poziom dyktanda z roku na rok rośnie. Coraz więcej osób bierze w nim udział. Naszą główną ideą jest promocja języka polskiego, a także promowanie kultury, bowiem język jest jej nośnikiem – mówi Grzegorz Arabczyk z YMCA Gdynia.
Nad przygotowaniem dyktanda czuwa sztab osób.  Jego tekst musi być wierszowany i melodyjny. Nad tym, by było poprawne, czuwają specjalni konsultanci. Jest przy tym troszkę pracy, ale jest to przyjemność. Dyktando jest wierszowane,  przygotowywane z polotem, żartem. To stwarza dobry klimat do zabawy z językiem ojczystym – mówi Gabriela Kurpisz-Kasprzak, autorka tekstów gdyńskich dyktand. W tym roku podczas dyktanda opowiedziano historię człowieka, który podróżował do Gdyni.
Konkurs wyłonił mistrza polskiej ortografii. Rywalizacja przebiegła w dwóch grupach wiekowych: 18+ i 55+. W pierwszej z wymienionych kategorii zwyciężył Arkadiusz Kleniewski, zaś w drugiej Beata Stróżyczak-Kos. Zwycięzcy otrzymali pamiątkowe puchary.
Inicjatywa odbyła się we współpracy Rady Miasta Gdynia, YMCA Gdynia oraz Stowarzyszenia Gdyńska Strefa Kultury.

Podniesienie bandery na ORP Kormoran przy nabrzeżu Pomorskim
Miasta szczęśliwe? Gdynia mówi, jak to się robi
Zakłócenia w dostawie zimnej wody
159 tysięcy z puszki dla gdyńskich hospicjów
Miasto wspiera mieszkańców Pekinu