26 milionów na walkę z deszczem w mieście

Zeszłoroczne zniszczenia spowodowane lipcową ulewą oraz wcześniejsze doświadczenia pokazały jasno, że przed Gdynią stoi ważne zadanie - zmodernizowania i rozbudowania systemu gospodarowania wodami opadowymi. W mieście kończy się właśnie duży remont w tym zakresie - budowa systemu kanalizacji deszczowej w Śródmieściu. Kolejne rozpoczną się w najbliższym czasie w Chyloni i Demptowie. Przebudowane zostaną także boiska przy ul. Wolności.

Zbiornik retencyjny Karwiny, fot. mat. prasowe

Intensywny rozwój miasta, urbanizacja, duże różnice poziomów, zmiany klimatu. W Gdyni, tak samo jak w całej aglomeracji trójmiejskiej, zagrożenie powodziami lokalnymi i podtopieniami jest większe niż w innych częściach kraju. Mieszkańcy znają te zjawiska - zalane ulice, budynki i podwórka, przepełnione studzienki, osuwiska terenu, uszkodzone brzegi rzek... Ostatnio takie sytuacje miały miejsce w lipcu 2016 roku, gdy w ciągu niespełna 12 godzin spadła miesięczna ilość deszczu.

Ze względu na specyficzne uwarunkowania, ważnym zadaniem stojącym przed miastem jest rozwijanie systemu gospodarowania wodami opadowymi. Szczególnie, że według prognoz dotyczących zmian klimatycznych w Polsce, problem nadmiaru wody i powodzi będzie się nasilał.

Zbiornik retencyjny Karwiny, fot. mat. prasowe

Kluczowe projekty z unijnym dofinansowaniem?

Działać trzeba szybko, a lista potrzeb jest bardzo długa. „Na pierwszy ogień" do realizacji wybrano z niej cztery zadania, które tworzą projekt pod nazwą „Rozwój systemu gospodarowania wodami opadowymi na terenie Gdyni". Najprawdopodobniej z pomocą przyjdą nam środki unijne - mówi wiceprezydent Gdyni Michał Guć. Miasto ubiega się bowiem o 20,3 mln zł wsparcia na ten cel z Funduszu Spójności (w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020). To niemal 80% kosztów całego projektu. Decyzję o przyznaniu dofinansowaniu poznamy w połowie lutego.

Dzięki projektowi powstanie 2,74 km nowej kanalizacji deszczowej, a dodatkowe 2,2 km sieci zostanie przebudowane. Pojemność retencyjna zbiorników wzrośnie o 1 774 m3, a łączna powierzchnia objęta systemem gospodarowania wodami wzrośnie o 4,4 km2. To dane techniczne. A jak to wygląda w praktyce?

Kolektor deszczowy DN 1000 w ulicy Kurpiowskiej, fot. mat. prasowe


Cztery ważne zadania

Pierwszy z projektów jest już w zasadzie na ukończeniu. Chodzi o budowę kanalizacji deszczowej w centrum miasta - w rejonie ulicy Wybickiego, Placu Grunwaldzkiego, Armii Krajowej, Borchardta, skweru Kościuszki i alei Jana Pawła II. Końca dobiega przebudowa niemal kilometra kanałów deszczowych oraz budowa nowych odcinków. Powstały układ kanalizacji deszczowej znacznie zwiększy jej przepustowość. Pozwoli m.in. na włączenie do sieci prywatnych posesji, które do tej pory odprowadzały wody opadowe z dachów bezpośrednio na chodniki oraz ulice.

Nowej kanalizacji deszczowej doczekają się też w końcu mieszkańcy osiedla Zamenhofa/Opata Hackiego. W ramach rewitalizacji tego obszaru w rejonie ulic Komierowskiego, Opata Hackiego, Chylońskiej i Zamenhofa powstanie niemal 1300 metrów nowych kanałów deszczowych, a prawie taki sam odcinek istniejących zostanie przebudowany. Powstanie także nowy kolektor deszczowy, podziemny zbiornik retencyjny i urządzenia podczyszczające. To wszystko oznaczać będzie koniec zalewania tych mocno zurbanizowanych terenów miasta.

Powody do radości mogą mieć również mieszkańcy Demptowa. W ulicy Zwierzynieckiej, Bobrowej, Wilczej i Demptowskiej powstanie 1300 metrów nowej kanalizacji deszczowej, a także otwarty zbiornik retencyjny, który będzie dodatkowym urozmaiceniem krajobrazu dzielnicy. Będzie on wyposażony w urządzenia pozwalające na wykorzystanie zatrzymywanej deszczówki np. do podlewania zieleni miejskiej.

Innym w charakterze, ale równie ważnym zadaniem łagodzącym skutki ulew będzie przebudowa boisk szkolnych przy ul. Wolności. Z boiska przy Gimnazjum nr 2 oraz Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 2 zniknie asfalt, który zostanie zastąpiony sztuczną, przepuszczalną dla wody nawierzchnią. Taka budowa umożliwi wsiąkanie wód opadowych w ziemię, a nie, jak do tej pory, przelewanie się ich rwącym potokiem wprost na ulicę Wolności.

Prace budowlane w ramach wspomnianych zadań potrwają do końca III kwartału 2018 roku.

Rzeka Kacza po realizacji inwestycji, fot. mat. prasowe


Długa lista potrzeb

Pomimo realizacji wielu nowych inwestycji w systemie gospodarowania wodami opadowymi, potrzeby miasta nadal są duże. W nadchodzących latach zaplanowaliśmy kolejne prace, takie jak dalsze przebudowy kanalizacji deszczowej, modernizacje ulic czy regulacje cieków wodnych. Konieczne jest także zwiększenie liczby i pojemności zbiorników retencyjnych - wylicza wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała.

O najważniejszych założeniach polityki wodno-kanalizacyjnej mówi „Program ochrony środowiska dla miasta Gdyni na lata 2014-2017 z perspektywą do roku 2020". Wśród najważniejszych jego założeń jest m.in. odtworzenie Potoku Wiczlińskiego czy przebudowa kolektorów zbiorczych, w których jest problem z przepustowością. Na celowniku miasta będzie także ochrona i rewitalizacja naturalnych stawów, zbiorników i siedlisk wodno-błotnych, wyznaczanie pasów zieleni przyulicznej i dbanie o zachowanie maksymalnie dużej „niezaasfaltowanej" powierzchni biologicznie czynnej. Wszystko po to, by zwiększyć retencję wód deszczowych w naturalnym środowisku.

Wylot ze zbiornika retencyjnego Karwiny, fot. mat. prasowe

fot. mat. prasowe




Podniesienie bandery na ORP Kormoran przy nabrzeżu Pomorskim
Miasta szczęśliwe? Gdynia mówi, jak to się robi
Zakłócenia w dostawie zimnej wody
159 tysięcy z puszki dla gdyńskich hospicjów
Miasto wspiera mieszkańców Pekinu